KremPodOczySkin79

Kremy pod oczy to trudny temat. Wiele z tych, które do tej pory miałam, podrażniały mi oczy. Na krem ze Skin79 Golden Snail Intensive skusiłam się po filmie znanej Youtuberki Maxineczki i po roku używania chcę podzielić się z Wami moją opinią na jego temat. Zapraszam!

OPIS PRODUKTU (kopia ze strony  https://skin79-sklep.pl):

Skin79 Golden Snail to całkiem nowa, luksusowa linia anty-aging dla kobiet potrzebujących silnej regeneracji, widocznych efektów i maksimum komfortu podczas użytkowania produktu. Trzy bazowe składniki wszystkich kosmetyków z linii Golden Snail to najwyższej jakości filtrat ze złotego ślimaka, posiadający właściwości regenerujące, odmładzające, wygładzające, kojące i nawilżające. Jest bardzo skuteczny w walce z niedoskonałościami. Spowalnia procesy starzenia, wspomaga leczenie ran i zabliźnień. Ponadto znajdziemy tu wyciąg z czerwonego żeń-szenia koreańskiego, który wygładza skórę i dodaje jej witalności. Posiada właściwości odnawiające i regeneracyjne. Jest bogaty w witaminy, mikroelementy i kwasy organiczne. Działa silnie odmładzająco. 24 karatowe złoto wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe i rozjaśniające. Odżywczo-nawilżający krem pod oczy dla skóry suchej, podrażnionej i odwodnionej. Wysoka zawartość niacyny stymuluje produkcję ceramidów oraz prekursorów składników odpowiedzialnych za utrzymanie odpowiedniego nawodnienia skóry, np. keratyny. Skóra staje się bardziej gęsta, elastyczna, jaśniejsza (niacyna pomaga w walce z przebarwieniami). Adenozyna rozkurcza mięśnie, dzięki czemu zmniejszają się zmarszczki mimiczne, zapobiega też powstawaniu nowych. 

POJEMNOŚĆ: 35ml;

CENA:  Zazwyczaj można go dorwać za 129zł;

SKŁAD: SNAIL SECRETION FILTRATE (560,000PPM), GLYCERIN, BUTYLENE GLYCOL, DIPROPYLENE GLYCOL, PETROLATUM, DIISOSTEARYL MALATE, MYRISTYLMYRISTATE, CYCLOPENTASILOXANE, NIACINAMIDE, PENTAERYTHRITYL TETRAETHYLHEXANOATE, CETEARYL ALCOHOL, ETHLHEXYL PALMITATE, CYCLOHEXASILOXANE, 1, 2-HEXANEDIOL, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL, MACADAMIA TERNIFOLIA SEED OIL, ALOE FEROX LEAF EXTRACT, PANAX GINSENG ROOT EXTRACT, SWIFTLET NEST EXTRACT, VISCUM ALBUM (MISTLETOE) FRUIT EXTRACT, GARDENIA TAHITENSIS FLOWER EXTRACT, GOLD (CI 77480) (0.003MG), DISOSCOREA JAPONICA ROOT EXTRACT, ORIGANUM VULGARE LEAF EXTRACT, SALIX ALBA (WILLOW) BARK EXTRACT, CHAMAECYPARIS OBTUSA LEAF EXTRACT, PORTULACA OLERACEA EXTRACT, SCUTELLARIA BAICALENSIS ROOT EXTRACT, LACTOBACILLUS/SOYBEAN FERMENT EXTRACT, CINNAMOMUM CASSIA BARK EXTRACT, BEHEN ETH-20, CAPRYLIC/CAPRIC/-MYRISTIC/STEARIC TRIGLYCERIDE, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, SORBITAN STEARATE, SODIUM CHONDROITIN SULFATE (1,990PPM), DIMETHICONE CROSSPOLYMER, CAPRYLYL GLYCOL, ACRYL ATES/ C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, TROMETHAMINE, ETHYLHEXYGLYCERIN, DIPOTASIUM GLYCYRRHIZATE, ADENOSINE, SODIUM POLYACRYLATE, WATER, POLYDECENE, CERAMIDE 3, PHYTOSPHINGOSINE, SQUALANE, PENTYLENE GLYCOL, ETHYL HEXANEDIOL, DISODIUM EDTA, PHENOXYETHANOL, FRAGRANCE (PARFUM);

MOJA SKÓRA POD OCZAMI: wrażliwa, cienka, sucha z pierwszymi zmarszczkami; 

MOJE WRAŻENIA/OPINIA

Zaznaczam od razu, że kremu używałam rok! 35 ml produktu pod oczy to zdecydowanie za dużo!.  Jego cena w stosunku  do pojemności jest korzystna, ale męczyło mnie trochę to, że mam go tak długo. Pod koniec dawałam go też na twarz zamiast kremu, aby już się go pozbyć.

Wolę kupować kremy o pojemności 15 ml, by szybciej sięgać po świeży produkt.

A jak wrażenia? Otóż…. cudów nie ma.

Wielki PLUS dla tego kremu za to, że nie podrażniał moich oczu. I chyba tylko i wyłącznie dlatego zostałam przy nim do końca tubki.

Niestety przez ten cały czas dawał tylko pozorne uczucie nawilżenia. W sumie nie ma co się dziwić, bo analizując skład, wśród całkiem niezłych pozycji znajdujemy niestety m.in. wazelinę i silikony. Nie wiem czemu tego wcześniej nie ogarnęłam;/

Moja skóra pod oczami „stała w miejscu”. Krem nie powodował ani polepszenia jej kondycji, ale na szczęście też jej nie pogorszył. Masło maślane? raczej ślimacze 😛

Coś ten ekstrakt ze ślimaka mydlił mi oczy, hehe.

Może grałoby to lepiej, gdybym aplikowała pod ten krem jakieś serum dodatkowo? No ale z drugiej strony równie dobrze mogłabym wtedy zabezpieczyć to wazeliną za 5 zł.

Jeżeli ktoś mówi (a takie słuchy w internecie chodzą), że ten krem Golden Snail jest zamiennikiem słynnego Bobbi Brown Extra Eye Repair – to może mieć rację. Niestety tego drugiego nie miałam, ale tam też w składzie króluje wazelinka (juz na 2 miejscu!!) z silikonami. No słabooooooo!

Używając teraz już innego kremu (o którym na pewno napiszę jak zdenkuję), widzę, jak moja skóra wokół oczu odżywa! bez porównania nawet!

Żeby podbić lekko jego noty, napiszę, że bardzo dobrze sprawdzał się pod makijaż. Ładnie współpracował z każdym korektorem jakiego używałam.

Wniosek z tego nasuwa się taki, że ten krem obiecuje dużoooo za dużo.  U mnie dostał plus za niepodrażnienie okolic oczu, dzięki czemu mogłam go zużyć do końca. Kupować już go na pewno nie będę.

Pamiętajcie, że każdy ma inną skórę i inne potrzeby!

Wiele jest pozytywnych  opinii na temat tego kremu więc może u Was akurat okaże się on hitem. A może już nim jest?

3majcie się cieplutko!

Pa!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *