SKALPEL

skalpel

Na początku mojej „podróży” z odchudzaniem zdecydowałam się na ostre cięcie…

Spośród wielu treningów jakie znalazłam w necie, trafiłam na osławioną Ewę Chodakowską i również chciałam spróbować „z nią” poćwiczyć. Wybrałam jej najlżejszy (wg mnie) trening  „SKALPEL”, który można znaleźć np. TUTAJ .

Najbardziej zależało mi na wyszczupleniu ud i czułam, że idealnie trafiłam. Przyznam, że bardzo mi się spodobał ten zestaw ćwiczeń! Niepozorne, ale dają w kość osobom takim jak ja, tj. bez kondycji i z dużą dawką lenistwa:) Niestety długo moja miłość do nich nie potrwała, gdyż zaczęło mnie trochę boleć kolano i bałam się, że może coś źle wykonuję albo za duże obciążenie…hmmm, nie wiem, nie wiem…na szczęście przypadkiem trafiłam na CALLANETICS, który pokochałam i z którym nie rozstaje się już od ponad 1,5roku.

Próbowałam innych treningów Ewy, ale Skalpel zdecydowanie był tym ulubionym. Uważam, że jest to trening dobry dla początkujących, choć wcale nie taki hop siup. Dla zaawansowanych to zapewne lekka rozgrzewka,heh. Jeżeli ćwiczenia wykonywane będą poprawnie i systematycznie, można liczyć na szybie efekty. Pamiętaj, żeby się zmierzyć przed treningami. Cyferki na wadze nie pokażą nam, że zgubiłyśmy centymetry np. w udach.

 

Pozdrawiam!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *